Nie chcę być naprawdę na ich miejscu. Jeśli te wszystkie ohydne postępowania, ohydne zagrywki, to wszystko wyjdzie na jaw, to nie chcę… Zresztą ja przewidziałem, że jeden drugiego zabije, a potem skończy w wariatkowie, albo popełni samobójstwo.

– wypalił Wałęsa.

Dziennikarz prowadzący rozmowę był wyraźnie w szoku, ale dopytał, czy na pewno dokładnie o to chodziło byłemu prezydentowi. Jak się okazało – niestety tak. Wałęsa powiedział to z pełną premedytacją.