O tym miał nie wiedzieć nikt. Tusk zaproponował Morawieckiemu …


Donald Tusk wie, że nie będzie mu łatwo wrócić do krajowej polityki. Po kilkuletniej przygodzie w Brukseli i licznych atakach na Polskę jest w wielu środowiskach niepożądany. Premier Mateusz Morawiecki ujawnił właśnie, jaką propozycję złożył mu przewodniczący Rady Europejskiej.

Powszechnie uważa się, że Prawo i Sprawiedliwość i Platforma Obywatelska żyją jak pies z kotem. Jednakże wielu polityków z pierwszych stron gazet wielokrotnie zmieniało polityczne barwy. Pokazuje to, że idee nie zawsze są celem numer jeden. 

Niektórzy z polskich polityków stawiają na karierę zachodnią. Co prawda muszą atakować własny kraj i obarczać sankcjami, często powielać kłamstwa o rzekomym faszyzmie rodaków. Natomiast astronomiczne pensje pozwalają im zapomnieć o wyższych wartościach. Okiem patrioty takie właśnie podejście do życia ma Donald Tusk.

Człowiek, który – jak się okazało – chciał mieć w swoim rządzie człowieka, którego dziś uważa za mordercę demokracji. Wszystko wyszło na jaw, choć sam Tusk wolałby zapewne, by te kulisy Mateusz Morawiecki zabrał ze sobą do grobu.

Mateusz Morawiecki udzielił wywiadu “Dziennikowi Gazecie Prawnej”. Jednym z tematów rozmowy był Donald Tusk. Z tej okazji obecny premier ujawnił, że w przeszłości otrzymał od dzisiejszego szefa Rady Europejskiej ciekawą propozycję.

Donald Tusk, który w tamtym czasie piastował urząd premiera RP, chciał, aby Mateusz Morawiecki został członkiem jego rządu. Planował, że syn Kornela Morawieckiego zastąpi Jacka Rostowskiego na stanowisku ministra finansów.

Morawiecki przyznał, że taka propozycja faktycznie się pojawiła, jednak on nie zdecydował się jej przyjąć. – Nie przyjąłem jej. A przecież nie było wiadomo, że Tusk wyjedzie do Brukseli, a Platforma tąpnie. Proszę sobie popatrzeć na ówczesne sondaże. Po prostu nie chciałem być w tamtym rządzie. Spotkałem się wtedy z Jarosławem Kaczyńskim i powiedziałem mu o tej propozycji. On pyta: “Jaka jest pana decyzja?”. Ja na to, że odmówiłem. “A to bardzo się cieszę”– powiedział obecny premier RP.


Donald Tusk złożył Morawieckiemu propozycję

Mateusz Morawiecki przyznaje, że nie zdecydował się przyjąć propozycji złożonej przez Tuska, ponieważ nie odpowiadała mu filozofia rządu PO. Obecny premier nazywa ją “filozofią nicnierobienia”. Morawiecki twierdzi, że jeżeli miałby w tamtym czasie wchodzić do polityki, to tylko pod warunkiem posiadania realnego wpływu na zmianę rzeczywistości.

– Ale przecież trudno było przewidzieć wygraną PiS w 2015 r. Jarosław Kaczyński niczego mi nie obiecywał. Skłamałbym, że nie widziałem siebie w przyszłym rządzie PiS. Sądziłem jednak, że to prędzej będzie koalicja z PSL, ba, może nawet z SLD – powiedział.

 

Mateusz Morawiecki w rządzie PiS

9 listopada 2015 roku Mateusz Morawiecki zrezygnował z funkcji prezesa zarządu Banku Zachodniego WBK. Kilka dni później objął urząd wicepremiera oraz ministra rozwoju w ówczesnym gabinecie Beaty Szydło.

28 września 2016 roku objął kolejne stanowisko, tym razem ministra finansów. Zastąpił na nim Pawła Szałamachę.

11 grudnia 2017 roku Morawiecki został powołany na urząd premiera RP. Jednocześnie został też ponownie powołany na urząd ministra rozwoju i finansów. 12 grudnia 2017 roku Sejm udzielił mu wotum zaufania. 9 stycznia 2018 roku został odwołany z funkcji ministra rozwoju i finansów. Tego samego dnia objął tekę ministra cyfryzacji po zdymisjonowaniu Anny Streżyńskiej i sprawował ten urząd do 17 kwietnia 2018 roku, gdy ponownie obsadzono to stanowisko.

 

źródło:otopress.pl

 


Zobacz: Kto wynalazł „Wielką Lechię” i dlaczego niemieccy sponsorzy?


Komentarze: